Kontynuując rozważania dotyczące judaizmu, rozpoczęte w poprzednim numerze ”Sygnaturki”, oraz mając w pamięci niedawno obchodzony Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim warto pochylić się dłużej nad wspomnianymi ostatnio Wspólnotami Żydów Mesjanistycznych. Kim są i jaka więź łączy ich z judaizmem oraz z chrześcijanami? By poznać początek Ruchu Mesjanistycznego musimy sięgnąć do Biblii. Znajdziemy w niej (w Starym Testamencie) wiele proroctw, które wychodzą naprzeciw oczekiwaniom Żydów na Mesjasza. Nowy Testament zawiera ich potwierdzenie i opis wypełnienia w osobie Jezusa. Z kart Nowego Testamentu dowiadujemy się kim byli pierwsi uczniowie Jezusa. Nie ulega wątpliwości iż Kościół w swych początkach był wyłącznie żydowski, sytuacja ta jednak zaczęła się zmieniać po tzw. Soborze Jerozolimskim (Dz 15) na którym to zgodzono się przyjąć do Kościoła pogan, nie narzucając im judaizmu. Wkrótce ludność pochodzenia pogańskiego zaczęła dominować w strukturach kościelnych i stopniowo zapominano o jego żydowskich korzeniach . Punktem kulminacyjnym stał się Sobór Nicejski (325 r. po Chr.) którego wynikiem było postawienie przed żydowskimi wyznawcami Jezusa wyboru: albo podporządkują się strukturom oraz zwyczajom Kościoła, wtedy już w większości składającego się z nie- Żydów, lub opuszczą jego szeregi. Przez wiele wieków Żydzi rozpoznający w Jezusie obiecanego Mesjasza porzucali zwyczaje swoich ojców, swoje korzenie i żyli w strukturach Kościoła lub też pozostawali wierni tradycji swego Narodu i ukrywali swą wiarę żyjąc wśród swego ludu. Wiek XIX przyniósł zmianę w tym zakresie. Na terenach Rosji, wschodnich kresach Rzeczpospolitej narodził się ruch, który leży u podstaw dzisiejszych Wspólnot Mesjanistycznych. Pojedynczy Żydzi a nieraz i całe gminy Żydowskie odkrywały w Jezusie (hbr. Jeszua) obiecanego Mesjasza- Syna Bożego, jedną z Osób Trójcy Świętej (!!!). Odkrywając w Jezusie wypełnienie proroctw nie rezygnowali ze swojej tradycji. Równolegle do europejskiego ożywienia mesjanistycznego, na terenach dzisiejszego Izraela pod wpływem tzw. Stowarzyszenia Hebrajskich Chrześcijan, które zapoczątkowało swą działalność w Wielkiej Brytanii, zaczęły powstawać gminy Żydów Mesjanistycznych.
Obecnie na całym świecie jest ok. 2 milionów żydowskich wyznawców Jezusa, pozostających wiernymi swojej tradycji. Można ich spotkać w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Rosji, Ukrainie, Polsce a także w innych krajach. Ich liczba stale rośnie pomimo niesprzyjającego im nastawiania w państwie Izrael. Stosunek ten stopniowo ulega zmianie jednak wyznawcy Jezusa-Mesjasza są ciągle dyskryminowani. Mimo iż zdecydowana większość Żydów Mesjanistycznych wyznaje w Jezusie Boga, nie nazywa się chrześcijanami. Ma to wytłumaczenie wyłącznie kulturowe: słowo chrześcijanin pochodzi od słowa Chrystus, które to jest greckim tłumaczeniem hebrajskiego określenia "mesjasz" czyli "namaszczony". Skoro współcześni żydowscy wyznawcy Jezusa nie wyrzekają się swojej "żydowskości", noszą więc żydowską nazwę, która w czytelny sposób podkreśla ich związek z Narodem Wybranym ale i Jego Mesjaszem. Żydzi Mesjanistyczni za Pismo Święte uznają Stary i Nowy Testament, wiele ze wspólnot mesjanistycznych udziela chrztu- który w ich tradycji nosi nazwę mykwy- czyli obmycia. Żydowscy wyznawcy Jezusa obchodzą święta żydowskie: Szabat, Paschę, Chanukę a także wiele innych. Pamiątka Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa jest celebrowana w czasie Wieczerzy Paschalnej, podczas, której podkreśla się wypełnienie jej proroczego wymiaru w Ofierze Jezusa. Kościół Katolicki prowadzi ze Wspólnotami Mesjanistycznymi dialog. W miejscu tym warto podkreślić iż jest to dialog ekumeniczny a nie międzyreligijny, gdyż Żydzi Mesjanistyczni są wyznawcami Jezusa i wierzą w Jego bóstwo. Nawiązując do wizji krzewu oliwnego w który została wszczepiona dziczka (Rz 11, 11-24 ) możemy dostrzec jak ważnym dla jedności Kościoła powinien być dialog z Żydami Mesjanistycznymi. W świetle rozważań Listu do Rzymian możemy też zapytać czy okazujemy Narodowi Wybranemu (temu 'mesjanistycznemu' i temu ciągle oczekującemu mesjasza) wdzięczność za nasze miejsce w ciele Chrystusa jakim jest Kościół oraz czy świadectwo naszej wiary jest na tyle zachęcające by tym, którzy ciągle jeszcze oczekują Zbawiciela, Go przybliżyć.
Maria Miduch
