Witamy na stronie www kościoła p.w. Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych w Krakowie

Strona główna ----> Wybór artykułów na poszczególne niedziele

Artykuł

19 lipca 2009 roku
Święty Krzysztof

Święty Krzysztof - służył drugiemu człowiekowi i niósł Chrystusa całym swoim życiem. I wcale nie świadczy o tym tylko legenda o przenoszeniu przez rzekę, ale faktyczny zapis w Martyrologiom Rzymskim pod datą 25 lipca który podaje:
W Licji świętego Krzysztofa, męczennika.
Pod cesarzem Decjuszem chłostano go żelaznymi prętami,
a potem wrzucono go na płonący stos.
Moc Boża zachowała go od szkody.
W końcu przeszyty strzałami i ścięty zakończył życie.

O życiu św. Krzysztofa, brak pewnych wiadomości.

Według świadectw, opartych na tradycji, św. Krzysztof miał pochodzić z Małej Azji, z prowincji rzymskiej Licji i tam ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Decjusza ok. 250 roku.

Najstarszym dowodem kultu św. Krzysztofa z Licji jest napis z roku 452, znaleziony w Nikomedii, w którym jest mowa o wystawionej ku czci Męczennika bazylice w Bitynii. Z powodu braku szczegółowych informacji o św. Krzysztofie, średniowiecze na podstawie imienia "niosący Chrystusa" stworzyło popularną legendę o tym świętym.

Według niej pierwotne imię Krzysztofa miało brzmieć Reprobus.

Wyróżniał się niezwykłą siłą. Postanowił, więc oddać się w służbę najpotężniejszemu na ziemi panu. Służył najpierw królowi swojej krainy.

Kiedy przekonał się, że król ten bardzo boi się szatana, wstąpił w jego służbę.

Pewnego dnia przekonał się jednak, że szatan boi się imienia Chrystusa.

To wzbudziło w nim ciekawość, kim jest ten Chrystus, którego boi się szatan.

Opuścił więc służbę u szatana i poszedł w służbę Chrystusa.

Zapoznał się z nauką chrześcijańską i przyjął Chrzest święty.

Dla zadośćuczynienia, że służył szatanowi, postanowił zamieszkać nad Jordanem, w miejscu, gdzie woda była płytsza, by przenosić na swoich potężnych barkach pielgrzymów, idących ze Wschodu do Ziemi Świętej.

Pewnej nocy usłyszał, że dziecko prosi o przeniesienie na drugi brzeg.

Wziął je na ramiona i zaczął nieść. Dziecko stawało się coraz cięższe, tak, że w pewnym momencie Reprobusowi groziło utonięcie. Dotarł jednak do drugiego brzegu i spytał: Kim jesteś?

Usłyszał: Jam jest Jezus, twój Zbawiciel. Dźwigając mnie, dźwigasz cały świat.

Na pamiątkę tego zdarzenia Reprobus miał otrzymać greckie imię Christophoros, co oznacza "niosący Chrystusa".

Całym swoim życiem mówił: wybrałem Chrystusa, chcę nieść Chrystusa tam, gdzie człowiek Go jeszcze nie odnalazł, nie spotkał, nie doświadczył wielkiej - nieskończonej Jego miłości.

Chrześcijanin to niosący Chrystusa.

My również możemy mieć udział w "niesieniu" Chrystusa, ilekroć pomagamy ludziom przejść już nie tylko przez "rwący potok", ale przez trudne i nieraz beznadziejne sytuacje życiowe.

Karol

Do góry