Fatima, 13 maja 1917r. Matka Boża objawia się trójce dzieci. Przychodzi do nich z wielkim orędziem, które koncentruje się w jednej wielkiej trosce: nawrócić grzeszników, uwolnić ich od błędu, uratować ludzi od wiecznego potępienia. Dzieci te z ogromną ufnością przyjmują prośbę Maryi i w efekcie bez żadnej kampanii reklamowej, bez zaplecza medialnego rozpowszechnia się kult i nabożeństwo ku Sercu Niepokalanemu Maryi. Jak to jest możliwe?! - po prostu DUCH ŚWIĘTY! Niesamowite, jak wielką odwagę miały te dzieci, jak mało przy tym zadawały pytań. Co mogły myśleć, czuć, jak rozumieć pytanie, które postawiła przed nimi Maryja: Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, i jako prośbę o nawrócenie grzeszników? A jak my - dzieci Boże - reagujemy na te słowa?...
Różaniec to wielka moc i potęga. Kto się nim modli, dobrze wie, że jest ratunkiem w każdej sytuacji. Różaniec to nie tylko koraliki na sznurku i paciorki, ale to, jak czytamy w Apokalipsie św. Jana (Ap, 12), potężna duchowa walka między potomstwem Niewiasty a szatanem.
Różaniec to też jedyne i ostatnie lekarstwo na zranienia serca Maryi. Ona, widząc rozpowszechniającą się pogardę dla najwyższych ludzkich wartości, takich jak dziewictwo i czystość, przychodzi i mówi: Módlcie się, módlcie się bardzo, gdyż wiele dusz idzie do piekła, bo nie ma nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił.
Maryja to naprawdę lekarstwo, to najskuteczniejsza obrona przed atakiem wszelkiego zła. Dlaczego to w Maryi mamy tak wielkie oparcie? Jezus mówił do siostry Łucji: Niepokalane Serce Maryi jest magnesem, który ciągnie dusze do Mnie, jest również ogniskiem, które promieniuje na ziemię strumieniem mojego światła i mojej miłości, jest wreszcie źródłem nie wysychającym, które spływa na ziemię, żyjącą wodą Mojego miłosierdzia.
Zdarza się, że zaniedbujemy w naszych modlitwach Maryję, że ciężko wybrać się nam na nabożeństwo majowe, czy choćby odmówić różaniec... Mamy właśnie maj, dajmy Maryi choć trochę radości dla Jej Serca, dajmy ulgę w Jej bólu, pomódlmy się, mając w szczególności na uwadze słowa: O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, chroń od ognia piekielnego; zaprowadź do nieba wszystkie dusze, a szczególnie te, które najwięcej potrzebują Twojego milosierdzia.
Roma
