Pismo Święte jest podstawowym kanałem komunikacyjnym Boga z nami, dlatego niezwykle ważna jest umiejętność słuchania Słowa. Na trzecim wieczorze seminaryjnym na podstawie ewangelii Janowej wraz z Jezusem spotkaliśmy kobietę cudzołożną (J 8,1-11). Uczyliśmy się jak odczytywać postawę, gesty i słowa Jezusa.
Jak się okazało, dobrze znany nam fragment Biblii skrywa wiele znaczeń. "Zjawił się znów w świątyni", "usiadłszy nauczał ich" - taka osoba jawi się żydom jako nauczyciel. "Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie" - kobieta była już w zasadzie osądzona i skazana na ukamienowanie - taka kara wynikała z prawa mojżeszowego. Mimo to faryzeusze pytają Jezusa co On by z nią zrobił. Sytuacja jest podbramkowa, cokolwiek Jezus powie będzie złe - ukamienowanie, zaprzeczy nauce, którą głosi - nie ukamienowanie, sprzeciwi się prawu, za co grożą poważne konsekwencje. Całe zapytanie ma na celu osądzenie nie kobiety, ale Jezusa. Pan znając serca ludzi nie chce wdawać się w tę rozmowę - pisze palcem po piasku, nie odpowiada. W końcu, gdy uczeni w Piśmie nie dają za wygraną Jezus podnosi się i mówi z wściekłością: ty zrobiłeś to, ty tamto a ty to i tamto! i wylicza każdemu po kolei wszystkie grzechy z zeszłego miesiąca...
NIE! Pan nie dał się sprowokować, tylko ze spokojem i genialną mądrością wybrnął z sytuacji. "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". "Zaczęli odchodzić"aż "pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku". Nikt jej nie potępił. Całkowity zwrot akcji, ale to jeszcze nie koniec. Teraz zaczyna się najważniejsza dla nas lekcja, "i Ja ciebie nie potępiam - idź, a od tej chwili już nie grzesz!"
To "idź" u Jana jest związane z otrzymaniem nowego życia, "idź" głosić świadectwo ze swojego spotkania z Synem Bożym.
Kogo ja ostatnio oceniłem, obgadałem? Kto mnie wkurzył? Czy tak postępował mój Mistrz i Nauczyciel? Czy przychodzę do Jezusa po nowe życie każdego dnia? Czy dzielę się z innymi tym, co uczynił mi Pan? I na koniec spojrzenie jeszcze z innej strony. Nie potępiaj siebie - Jezus ciebie nie potępia! "Idź, a od tej chwili już nie grzesz!"
Zosia Nowicka
