Witamy na stronie www kościoła p.w. Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych w Krakowie

Strona główna ----> Wybór artykułów na poszczególne niedziele

Artykuł

2 listopada 2008 roku
Dzień Zaduszny

"Święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów uwolnieni."

(2Mch 12,46)

Zaduszki i miesiąc listopad są w naszej chrześcijańskiej kulturze okresem, gdy oddajemy cześć zmarłym - są dniami pamięci, wspomnień. Wizyta na cmentarzu, zapalony znicz, złożony kwiat, chwila zadumy - to rzeczy dla nas w tym czasie naturalne. Przy całej tej świątecznej oprawie, warto jednaj zastanowić się przez chwilę, czy jest to jedyny sposób uczczenia naszych bliskich, którzy odeszli ? Czy też możemy im jeszcze jakoś duchowo pomóc?

W listopadzie Kościół zaprasza nas do bardziej intensywnej modlitwy i ofiar za zmarłych wiernych przebywających w czyśćcu. Czy nasza modlitwa i Msze za zmarłych mają jakiś sens, czy nie są jakąś formą przekupstwa dla Pana Boga, by wpuścił zmarłego do nieba?

Na pewno nie tak należy rozumieć naszą modlitwę za zmarłych. Sens naszej modlitwy za zmarłych ukazuje się nam w pełni dopiero przy uwzględnieniu pełnej wizji Kościoła, jako wspólnoty wszystkich tych, którzy wierzą w Chrystusa, zarówno żywych, jak i zmarłych. Jest to tak zwane świętych obcowanie z naszego wyznanie wiary. Dzięki tej duchowej wspólnocie możliwe staje się wzajemne wstawiennictwo przed Bogiem: nie tylko dla żyjących za zmarłych, ale i orędowanie za nimi w naszych doczesnych ludzkich potrzebach. Modlitwa za zmarłych jest tak jakby środkiem, w którym ten wzajemny wpływ i pomoc się dokonuje. Można tego wpływu doświadczyć uczestnicząc we Mszach świętych w intencji zmarłych, czy wspominając przed Bogiem ich imiona w wypominkach. Modlitwa za spokój dusz zmarłych świadczy o trwałości naszej miłości chrześcijańskiej jak i o naszej wierze w moc naszej modlitwy. Modlący się za zmarłych pełnią bardzo bezinteresowną funkcję pomagania duszom, które nie zadośćuczyniły jeszcze sprawiedliwości Bożej i zbliżyć je mają do nieskończonego szczęścia wiecznego z chwilą, gdy się wyzwolą z czyśćca. Jest to zatem obowiązek nadprzyrodzonej solidarności, wynikający z jedności mistycznego ciała Chrystusowego, którego jesteśmy wszyscy członkami, czy to na ziemi, czy w czyśćcu, czy wreszcie w niebie. W obliczu tajemnicy śmierci w wielu z nas żywe są pragnienie i nadzieja spotkania w innym świecie naszych bliskich. Silne jest też przeświadczenie o Sądzie Ostatecznym, który przywróci sprawiedliwość, i pragnienie oczekiwanej definitywnej konfrontacji, kiedy każdy otrzyma to, na co zasłużył.

Chrześcijanin jest człowiekiem życia wiecznego, idzie za Chrystusem i powtarza Jego drogę, z życia przemijającego przez śmierć ciała przechodzi do życia wiecznego.

Wszyscy wierni zmarli uczestniczą w tym misterium, to znaczy w Chrystusie i z Chrystusem mają nadzieję zmartwychwstać czyli otrzymać dar życia wiecznego. Chrystus umarł za nas wszystkich, abyśmy w Nim mieli życie. Śmierć dla chrześcijanina nie jest nigdy końcem, czy unicestwieniem, lecz przejściem do nowego życia wiecznego. Uczestnictwo we Mszy św., modlitwa za zmarłych, nawiedzenie grabu bliskich zmarłych są zatem znakiem miłości i wiary w życie wieczne. Począwszy od uroczystości Wszystkich Świętych aż do 8 listopada możemy także uzyskać odpust zupełny i ofiarować go za naszych zmarłych. Warunkiem jest jednak stan łaski uświęcającej, nawiedzenie kościoła lub cmentarza grzebalnego, modlitwa w intencjach Ojca Świętego oraz modlitwa ofiarowana za zmarłych.

Opr.KW

Do góry