W dniach od 9 do 13 lutego 2008, wspólnota Studencka "Ziemia Boga" przeżyła rekolekcje: "Ryzyko" wiary? "Iluzja" nadziei? "Niepewność" miłości? Oto fragmenty refleksji zamieszczonych w całości na stronie www.ziemiaboga.pl
/ ... / Każdy z nas zadawał sobie pytanie: jaka jest jego wiara, czy dość pewna, stabilna, czy raczej wątpliwa...? Wierzę w Pana - mojego Stworzyciela, który jest moim drogowskazem w czasie wędrówki przez kręte drogi, którymi podążam. Bóg obdarzył mnie sumieniem i nauczył rozróżniać dobro od zła, nauczył kochać i sprawił, że czuję się kochana. Mogę Go pytać, prosić i dziękować, dzielić się z Nim moim smutkiem, lękiem, radością, gdyż zawsze jest przy mnie.Pan bierze mnie na ręce, kiedy grozi mi upadek. Dlaczego więc w moim sercu rodzą się wątpliwości, kiedy nie wychodzi coś, na czym naprawdę mi zależy? Czemu tak trudno pogodzić mi się ze śmiercią tych, których kocham i czemu obawiam się momentu, kiedy ja sama będę musiała opuścić swoich bliskich? Wiara jest łaską, udziałem w mądrości samego Boga. Na ziemi nigdy nie poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Naszą rolą jest przyczynianie się do pogłębiania wiary innych. Mimo wszystkich nurtujących mnie pytań jestem pewna, że mój świat bez Boga byłby nicością i nie miałby żadnego znaczenia. Nawet rośliny, zwierzęta, całe moje życie - to wszystko utraciłoby swoje piękno, gdyż to Bóg CZYNI JE CUDEM.
Angelika Szumańska
"Iluzja" Nadziei... Cóż za intrygujące stwierdzenie, prawda? Słyszę słowo: "NADZIEJA" i wyobrażam sobie zieloną łąkę, słońce, szeroki uśmiech...
Nadzieja - umiera ostatnia.. Pozwala nam przeczyć klęsce z uśmiechem. /.../
Są łzy - bywają... Jest cierpienie, ból serca... Ale jak napisał Benedykt XVI w encyklice pt: "Spe salvi" - nadzieja sprawia, że w cierpieniu mogę wielbić Boga. Dzięki męce Chrystusa, dzięki temu, że On zstąpił do piekła, wzeszła gwiazda nadziei, która - niczym kotwica - sięga tronu Boga. Nie wybucha w człowieku zło, lecz zwycięża światło: cierpienie nie przestaje być cierpieniem, lecz mimo wszystko staje się pieśnią pochwalną... "Nasz brud nie plami nas na wieczność, jeśli pozostaliśmy przynajmniej ukierunkowani na Chrystusa, na prawdę i na miłość. Ten brud został już bowiem wypalony w męce Chrytusa". To w Chrystusie wszelka nadzieja nabiera sensu. Będąc samemu trudno jest odnaleźć PRAWDĘ O BOGU we współczesnym świecie. To dla mnie ostrzeżenie: bądź czujny(a)! Świat jest pełen fałszu, który przybiera postać prawdy. Nie daj się zwieść!!! Wiara, Nadzieja, Miłość to cnoty, których chrześcijanin powinien się trzymać. One są drogowskazami na naszej drodze. Wiedzmy tylko o tym, że wszystkie są ludzkie. Każda z nich może być poddawana próbom. Istnieje ryzyko wiary - iluzja, że to wszystko nieprawda, mąci nam w głowie. Niepewność czasem może nas otoczyć i tracimy grunt pod stopami... Jezus zna cierpienie, zna Krzyż, zna też mnie, rozumie każdą łzę, nigdy mnie nie opuszcza. Bo tu nie idzie o to, by cierpienie odrzucać, ale by je tulić do serca i ponad nim szukać Boga.
Ula Pacześniak, Roma Petrymusz, Marysia Kukuła
